RED BAG || SALE NOW ON

Witajcie,
dostaje od Was duzo wiadomości z pytaniami o torebki, które często przewijają sie w moich stylizacjach. Jest to model klasyczny i ponadczasowy, który pasuje tak samo do stroju casualowego, eleganckiego czy nawet sportowego. W swojej szafie posiadam kolorów 6. Moim najnowszym jest czerwień, którego zdjęcia wstawie poniżej. Natomiast inne kolory możecie zamówić w moim butiku, którego nie ma aktualnie online, ale zapraszam do zamówień przez kontakt mailowy. Tutaj link KLIK
 z 8 kolorami do wyboru ( aktualnie nie mam kolorów szarych, o które pytacie najcześciej, ale jak tylko bedą odrazu dam Wam cynk :) 










CUKINIOWE CHIPSY

Ostatnio przekąska z marchewki, dzisiaj z cukini. Chyba nie ma nic prostszego... Cukinia w plasterki, szczypta soli i 30 minut w piekarniku. Voilà!




Czy ktos tak samo jak ja cieszy sie, ze jutro juz weekend? :) Rzadko sie zdarza, zebym miala tak malo planow jak na ten weekend, dlatego relax na maxa i lenistwo przynajmniej przez cala sobote to cos, co nadrobie jutro napewno! :) Moj maz pracuje cala sobote i niedziele, dlatego bede miala czas tylko dla siebie :) 



FISH CAKE



Fish cake to jedno z najbardziej popularnych dań angielskich. Bardzo proste do zrobienia, a do tego szybkie i zdrowe. Co potrzebujemy?

225g obranych ziemniaków
450g oczyszczonego ze skóry i ości łososia
125g obranej marchwi
1 łyżeczka startej skórki cytryny
1 żółltko
sól i pieprz do smaku 

Zmiksowanego dodajemy do ziemniaków. Marchew ścieramy na grubej tarce. Skórkę cytrynścieramy na tarce o drobnych oczkach i dodajemy do ryby i ziemniaków wraz ze startą marchwią. Teraz dodajemy żółtko i doprawiamy. Całość mieszamy, a następnie formujemy z niej 4 kotleciki, które przed smażeniem odstawiamy przynajmniej na 30 minut do lodówki.
 Fish cake's smażymy na rozgrzanej oliwie po 3-4 minuty z każdej strony. Uwaga – kotleciki wchłaniają dość dużo oliwy, w czasie smażenia dolejcie nieco oliwy, aby ich nie przypalić. W angielskich restauracjach rybne kotleciki są zwykle serwowane z sałatą, chrupiącym chlebem i sosem pomidorowym. Enjoy! :)



RALPH LAUREN SOFT RICKY BAG

Nie przepadam za różowym kolorem, zeby nie powiedzieć, ze po prostu go nie cierpię. Jedyne co mam ( a właściwie miałam :) ) różowego w swojej szafie to skarpetki i może jakas tam bielizna. I teraz jeszcze ONA. Piękna. Zgrabna. Idealna. Przedstawiam Wam moją najnowszą inwestycję - flagową torebkę projektu Ralpha Laurena - Soft Ricky. 
Wedlug mnie bedzie idealnie komponowala sie ze stylizacja czarna lub szara, zeby nie bylo za slodko :)








A już jutro stylizacja z nią w roli głównej :) 






JAK OPTYCZNIE POWIĘKSZYĆ MIESZKANIE?

Małe mieszkanie to spore wyzwanie. Umeblowanie niewielkiej przestrzeni musi być przeprowadzone z głową, by w przyszłości uniknąć sytuacji, w której nie będziemy mogli swobodnie przejść bez zahaczania o półkę czy kant szafy. Dlatego zanim coś kupimy, warto dobrze się zastanowić i pomyśleć, co można zmienić na tych kilkudziesięciu metrach.
Aby optycznie powiększyć mieszkanie wystarczy zastosować kilka prostych sztuczek, dzięki którym nasz pokój czy łazienka będą sprawiały wrażenie bardziej przestronnych. Jeżeli więc nie mamy możliwości przeprowadzenia remontu, spróbujmy wykorzystać jedną z poniższych rad, nad którymi nie musiałam zastanawiać sie zbyt długo, bo jak dla mnie są dość oczywiste, natomiast nie każdy musi być miłośnikiem wnętrz, tak jak ja :) 

Lustrzane odbicie
Podstawową rzeczą, od której musimy zacząć, jest pozbycie się wszystkiego, co jest w naszych czterech kątach zbędne. Oddajmy – znajomym lub organizacjom charytatywnym – wszystkie ubrania, których już nigdy nie założymy (czyli takie, których nie mieliśmy na sobie od ponad dwóch lat), a także wszystkie zabawki, których nasze dziecko nie będzie już potrzebować. Dzięki temu zyskamy dodatkową przestrzeń w mieszkaniu.
Jednym z najprostszych i najtańszych sposobów na optyczne powiększenie pokoju jest umieszczenie w nim różnej wielkości luster. I choć większość z nas posiada jedno lustro w swojej łazience lub w korytarzu, nie bójmy się dołożyć jeszcze jednego – na przykład na przeciwległej ścianie. Takie rozwiązanie sprawdzi się także w sypialni czy pokoju gościnnym.
I tak, jak na ścianę do salonu lub nad toaletkę idealne będzie lustro szerokie i poziome, tak w przedpokoju (lub sypialni) dobrze sprawdzi się szafa z lustrzanymi przesuwanymi drzwiami. Znaczenie ma także rama lustra – ciężka, bogato zdobiona może wywołać odwrotny do zamierzonego efekt. Mieszkanie będzie wydawać się większe także wtedy, gdy umieścimy w nim kilka szklanych elementów – mogą to być lampy czy blaty stołów lub przeszklone fronty – na przykład w szafkach w kuchni czy łazience.

Mniej znaczy więcej
Kolejnym kluczem do optycznego powiększenia poszczególnych pomieszczeń w domu jest minimalizm. To oznacza nie tylko to, że nie przechowujemy w zakamarkach zbędnych rzeczy, ale staramy się maksymalnie zoptymalizować przestrzeń. Dlatego też warto zainwestować w szafki z dużą ilością przegródek czy plastikowe pudła na dziecięce zabawki.
Pamiętajmy przy tym, że wszelkiego rodzaju firanki czy zasłony zmniejszają optycznie przestrzeń, dlatego jeżeli nie wyobrażamy sobie bez nich pokoju, lepiej sprawdzą się krótkie, lekkie, jasne firanki, a nie ciężkie bordowe czy brązowe zasłony, czy wzory w kwiaty. Najlepszym kolorem są w tym przypadku odcienie pasteli.
Zasada unikania ciemnych wzorów dotyczy jednak nie tylko zasłon czy firan, ale i całego mieszkania – warto pamiętać o tym choćby w przypadku wybierania koloru ścian czy mebli. Nie znaczy to jednak, że w ogóle mamy unikać ciemnych elementów – nie powinny one jednak zajmować całych powierzchni (jak ściany); zamiast tego można mieć np. kilka ciemnogranatowych czy czarnych dekoracji (np. ramka na zdjęcia). Aby „ukraść” trochę przestrzeni powinniśmy zdecydować się na niskie meble (a nie te, które sięgają sufitu), najlepiej takie, które nie stoją bezpośrednio na podłodze, a na nóżkach.



Odpowiednie kafelki
W wielu mieszkaniach jednym z najmniejszych (o ile nie najmniejszym) pomieszczeniem jest łazienka. Aby ją optycznie powiększyć musimy zastosować odpowiednie płytki i kafelki. I tak, w przypadku wąskiej łazienki dobrze sprawdzą się kafelki w kształcie prostokąta z poziomymi fugami. Pod sufitem warto umieścić dodatkowe oświetlenie, które rozjaśni łazienkę, można tu też zamontować dodatkowe lustra. Wybierając kafelki zdecydujmy się na te w jasnym kolorze (może to być kolor kremowy lub biały z delikatnym fioletem lub błękitem).
Aby optycznie powiększyć kuchnię, powinniśmy wpuścić do niej dużo światła. Krótkie firanki, jasne, monochromatyczne meble (najlepiej białe), dodatkowe oświetlenie – to podstawa. Pamiętajmy także o tym, by nie umieszczać półek bezpośrednio pod sufitem i nie ustawiać wszystkich mebli obok siebie, w formie zwartej bryły. Jeżeli mamy tu szafki z przeszklonymi frontami, warto schować do nich kieliszki lub karafki, które dodatkowo rozświetlą kuchnię.

Moje rady:
  • - Jednym z najszybszych sposobów na optyczne powiększenie przestrzeni jest rezygnacja z dywanu. Dodatkowo zaoszczędzimy także czas, który przeznaczamy na jego sprzątanie.
  • - Najlepszym rozwiązaniem jest pomalowanie ścian na biało, ale warto pamiętać o tym, że naturalne światło dobrze wydobywają także odcienie żółci. Dlatego na ten kolor możemy pomalować jedną lub dwie ściany. Dobrym rozwiązaniem będzie też zakup kilku żółtych dekoracji (np. wazon). Pamiętajmy jednak o tym, by nie zagracać pokoju zbędnymi rzeczami i bibelotami.
  • - Jeśli pomieszczenie jest zbyt niskie, na ścianach powinna znaleźć się tapeta w pionowe pasy (może być to także pionowy pas farby lub specjalna naklejka na ścianę). Pokój wyda się wyższy, jeśli wąski pasek pod sufitem będzie pomalowany tą samą farbą co sufit (jeśli np. ściany są pomalowane na jasno zielony kolor).
  • - Dobrym rozwiązaniem jest zakup fototapety z motywem perspektywy. Zapewni ona efekt głębi i sprawi, że pokój będzie wydawał się większy.










30 LOOKs for 30 DAYs - day 9

Czasami w jednej chwili mozna zmienic zdanie o 360 stopni. Cos bylo dla nas wczoraj biale, dzisiaj jest juz zupelnie czarne. Wczoraj myslalam, ze mam wszystko, dzisiaj czuje totalna pustke. Smutek i zal na dnie serca. A to wszystko przez wlasna glupote, ale czlowiek na bledach sie uczy. Jutro bedzie nowy, lepszy dzien. Od jutra bede kreowac swoja nowa przyszlosc... O ile nie peknie mi glowa do rana. 

Spodnie w stylu boyfriend sa na rynku juz od dluzszego czasu, a ja nie wiem czemu, ale jeszcze do niedawna bylam ich przeciwniczka. Kojarzyly mi sie z jakims takim mega luzem i brakiem pomyslu, cos w stylu "zaloze, bo nie chce mi sie myslec nad czyms innym". Dzisiaj? Boyfiendy to moj ulubiony model spodni :) Zakladam do nich trampki i szpilki, bo pasuja do wszystkiego. Moim zdaniem oczywiscie. 




Jeansy - Next
Bluzka - Intimissimi 
Szpilki - Jasper Conran
Bransoletka - pamiątka z Barcelony
Zegarek - Guess





PERFECT LEG's

Nogi to zdecydowanie atut kobiety. Teraz niektóre z Was mogą krzyknąć "Jasne!", ale moim zdaniem zadbane mogą wyglądać pięknie, nieważne czy grube czy za chude takie jak np. moje. Zimą można sobie pozwolić na chwile lenistwa i może nie codziennie je golić czy peelingowac, ale nie możemy rownież o nich zapominać! Ja staram się co drugi dzień robić 10-minutowe ćwiczenia na mięśnie nóg, a poza tym takie rytuały jak poniżej wykonuje średnio raz w tygodniu.


PEELINGOWANIE

Usuwanie martwego naskórka z naszych nóg jest bardzo ważne, gdyż wspomaga to w ukrwieniu, a co najważniejsze- dzięki tej czynności nasze nogi noe będę narażone na szybkie starzenie. Ja przeważnie zawsze wybieram peeling kawowy, ponieważ jest dość mocno gruboziarnisty, a ze skóra na nogach nie musimy aż tak uważać jak ze skórą na twarzy.


GOLENIE

Po peelingu ( czasem przed ) golenie obowiązkowe! Zawsze wybieram maszynki z żelowym paskiem, bo dzięki niemu maszynka nie jest w stanie podrażnic mojej skóry, a poza tym niekonieczne jest wtedy użycie pianki czy żelu. 


OPALANIE

W okresie zimowym dbam mniej o opaleniznę, ale i tak dbam. Samoopalacz aplikuje raz na dwa tygodnie. Moim ulubionym jest ten z Natural Tan, który zawsze zamawiam na ebay'u. 


MALOWANIE PAZNOKCI

Na paznokcie często wybieram neutralne kolory, chociaz od czasu do czasu lubię sobie walnąć czerwień :) aktualnie moim ulubieńcem jest OPI Don't bossa nova me around. 










ZEROKALORYCZNE PIECZONE MARCHEWKI

Wprowadzenie w moja dietę zdrowej żywności idzie mi całkiem niezle, nie będę sie chwalić :) Jest jeszcze kilka niedobroci, które muszę wyeliminować ( czyt. batoniki i coca-cola od czasu do czasu ), ale większość posiłków zastapilam wysokowartosciowymi produktami bez konserwantów. Jedna z moich ulubionych przekąsek, które kiedyś upiekłam z nudów i braku zapasów w kuchni sa pieczone marchewki a la chipsy. Jak je zrobiłam? Bardzo prosto, sami zobaczcie! 


Co potrzebujemy?

1/2 łyżeczki cynamonu,
1/2 łyżeczki papryki,
1/2 łyżeczki chili w proszku,
1/2 łyżeczki czosnku w proszku,
1/2 łyżeczki soli morskiej,
6 marchewek, które musimy pokroić na cienkie ( zależy jak kto lubi ) plasterki




Mieszamy przyprawy w dużej misce i dodajemy pokrojone marchewki, znowu dobrze mieszamy. 

Pieczemy w piekarniku w temperaturze 200 stopni, ok 20 minut do momentu, az krawędzie bedą brązowe. I tadaa, gotowe! Mówiłam, ze bardzo proste? :) a jakie zdrowe!!